Parafia św. Maksymiliana Marii Kolbe w Tychach
 
item 1




 

Kazanie św Franciszka

Pewnego dnia święty Franciszek, wychodząc z klasztoru, napotkał brata Ginepro.

Był on bardzo prostym, dobrym, człowiekiem i święty Franciszek bardzo go kochał. Spotkawszy go, poprosił:
- Bracie Ginepro, pójdź ze mną, będziemy głosić kazania.
- Ojcze mój – odpowiedział brat - Wiesz przecież, że jestem mało wykształcony. Czy mogę więc przemawiać do ludzi?
Święty Franciszek nalegał jednak i brat Ginepro wreszcie się zgodził. Wędrowali przez całe miasto modląc się w ciszy za wszystkich tych, którzy pracowali w warsztatach i ogrodach. Uśmiechali się do dzieci, szczególnie tych bardzo biednych. Zamieniali kilka słów z najstarszymi. Dotykali chorych. Pomogli pewnej kobiecie dźwigać ciężki dzban z wodą.
Kiedy przemierzyli już kilkakrotnie całe miasto, święty Franciszek powiedział:
- Bracie Ginepro, czas, byśmy powrócili do klasztoru.
- A nasze kazanie?
- Wygłosiliśmy je już.... Wygłosiliśmy... – odpowiedział ze śmiechem Święty.



Jeśli twoje ubranie jest przesiąknięte zapachem mchu, nie ma potrzeby byś mówił o tym wszystkim. Zapach będzie mówił sam za siebie
Najlepszym kazaniem jesteś ty sam.

Bruno Ferrero